Pierwszy komenatarz rynku amerykańskiego po sesji 29.11.2007
Po wczorajszym wyjatkowo mocnym skoku amerykanskich indexow dzis przyszedl czas na uspokojenie.. polaczone z malym roller-costerem. Po otwarciu indexy szybko ruszyly na poludnie co bylo do przewidzenia (po tak silnej sesji wzrostowej wiekszosc inwestorow postanowila realizowac pokazne jak na tamten rynek, i okres zyski). Jednak po chwilowym oslabieniu indexy zaczely odrabiac straty z otwarcia i powrocily na symboliczne plusy. Sytuacja znow sie powtorzyla (indexy po odbiciu znow zanurkowaly o prawie 1 %, by w kncowce wyjsc na plus.
Amerykanskim bykom z pewnoscia pomagaja wzglednie atrakcyjne ceny akcji, plany redukcji glownej stopy proc przez fed - a takze sytuacja techniczna. Tutaj warto sie przyjzec wykresowi NASDAQ (wybaczcie za jakosc ale niestety moj metastock padl i raczej nie powstanie w najblizszym czasie :) )
Widac tutaj wyraznie ze najczesniej osiagniecie dna po mocnej korekcie spadkowej pozostawia formacje z 2 knotami dolnymi po czym nastepuje wybicie (czarne kolka). Widac takze ze NASDAQ odbil sie od lini trendu i wszystko wskazuje na to ze rozpoaczl tym samym odbicie, c w obecnej sytuacji moze byc nazywanym rajdem swietego mikolaja.. Zaznaczylem takze zeby pokazac powtarzalnosc takich sytuacji zoltym kolkiem schemat rozpoczecia korekty spadkowej - zapewne przydatny po skonczeniu rajdu.
Odrazu pragne zaznaczyc dalsze kontynuowanie 'rajdu' moze sie bolesnie skonczyc jezeli w USA wypadnie jakis bardzo cuchnacy trup z szafy - bo ze jakies mniejsze trpki beda wypadac to jest prawie pewne.. trzeba tylko pilnowac by cos naprawde niepokojacego sie nie stalo.. No i zeby FED obcial stopy (choc tak naprawde to wd. mnie ma tylko psychologiczne znaczenie :) )